don kichot walka z wiatrakami
Zagwozdki

Don Kichot – walka z wiatrakami

Gdzież te czasy, kiedy wielcy junacy jak Don Kichot przemierzali świat na swych Rosynantach? Nie ma go, przeminął. Pozostały o nim zapiski zaklęte w starych i omszałych księgach. O wielu z nich nie pozostał nawet cień wspomnienia. Natomiast o Don Kichocie z pięknego regionu La Mancha pamiętamy do dziś dzięki niezrównanemu dziełu Miguela Cervantesa.

Co uosabiał sobą błędny rycerz smętnego oblicza? Co oznaczała walka z wiatrakami? Spróbujmy sobie to szybko wyjaśnić.

Człowiek z nie swoich czasów

Książka powstała na początku XVII wieku i uznawana jest za protopowieść, czyli dzieło, które wyznaczyło pierwsze ramy dla powieści. Czasy te nie mają wiele wspólnego z błędnymi rycerzami, którzy niegdyś z mieczem w ręku i ideałami w sercu pałętali się po ziemi. Wprawdzie Don Kichot zostaje w utworze przedstawiony jako “niezrównany junak”, to jednak określenie to ma wydźwięk ironiczny, podobnie jak jego “wielkie czyny”, które mają w sobie więcej komedii niż heroizmu. Otoczenie Don Kichota reaguje na niego śmiechem, jedyny Sanczo Pansa, mimo racjonalnego umysłu, pozostaje rycerzowi wierny i szczędzi mu drwin. Książka jest satyrą na popularne niegdyś romanse rycerskie (sama książka jest niejako parodią romansu rycerskiego) oraz ludzi, którzy sztywno trzymają się dawno już przebrzmiałych ideałów. 

Don Kichot kontra wiatrak

Do naszej mowy potocznej wdarło się powiedzenie, że ktoś “walczy z wiatrakami”. Cóż to oznacza? A mianowicie to, że ścieramy się z jakimś wyimaginowanym wrogiem, że sami stwarzamy sobie problem, a także w ten sposób opisuje się długotrwałe starania, które na koniec poza zmarnowanym czasem oraz siłami nie przynoszą żadnego efektu.

Rycerz Smętnego Oblicza, jako zanurzony w zamierzchłych epokach, nie rozpoznaje w wiatraku wiatraka. Lecz jego masywna sylwetka i poruszające się miarowo skrzydła utożsamione zostają  z potwornym smokiem, którego należy zgładzić, by wyzwolić ciemiężony lud (być może również, ekhem, nadobną Dulcyneę).

Mężny rycerz dosiada Byłego-Konia i rusz ana bój, który oczywiście musi skończyć się niepowodzeniem. Don Kichot ściera się z twardą rzeczywistością, lecz to go nie otrzeźwia. Kontynuuje bowiem swoją kampanię przeciw współczesnemu światu, co dostarcza nam niemało śmiechu. Choć jest też współczucie dla tego skądinąd poczciwego człeka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *