papież Franciszek o jodze
Wiara

Papież Franciszek o jodze

Niektóre z wypowiedzi aktualnego papieża uznawane są za nieco kontrowersyjne. Nie dotyczy to monolitycznej doktryny i fundamentów katolicyzmu. A raczej spraw drugorzędnych. Tym niemniej wywołują sporo szumu. W każdym razie wierni Kościoła Katolickiego zainteresowani są żywo tym, jakie papież Franciszek ma zdanie na temat wielu spraw życia doczesnego i wiecznego. Dotyczy to choćby jogi. Co namiestnik chrystusowy sądzi na jej temat?

Papieże o jodze

Poprzednicy aktualnie urzędującego papieża przestrzegali przed jogą, zarazem jej nie demonizując. Jan Paweł II w latach dziewięćdziesiątych wyraził swój niepokój związany z ekspansją praktyk obcych naszej kulturze, które czyniły ekspansję na Zachodzie. Odnosiło się to w dużej mierze do jogi, która już wtedy stała się modna, zaczęto bowiem organizować w publicznych miejscach – “pod chmurką” – czy w salkach dla kobiet w ciąży kursy jogi. Z reguły podobne zajęcia nie mają wiele wspólnego z prawdziwą jogą, która stanowi jeden z filarów hinduizmu i jest trudną, ale satysfakcjonującą podróż ku zjednoczeniu z bóstwami.

Jan Paweł II nie potępił jogi w czambuł. Zwrócił tylko uwagę, że dla katolika może stanowić zagrożenie duchowe. W podobnym tonie wypowiadał się Benedykt XVI.

A jak się na tę kwestię zapatruje obecny papież?

Joga w nauczaniu papieża Franciszka

Otóż Franciszek jest w tym temacie wierny poprzednim głowom Kościoła. W katechezie na temat zatwardziałości serca, mówił, że niezliczona ilość godzin spędzona na rozmaitych kursach, na przykład jogi, duchowości Zen czy nawet katechetycznych nie prowadzą do Boga i nie zmiękczają serca. Tutaj pomocna okazuje się tylko Trójca Święta. Przestrzegając przed medytacyjną warstwą jogi – czyli kluczową, będącą jej istotą – zauważył, że jej wyłącznie fizyczne aspekty, czyli ćwiczenia angażujące ciało mogą być praktykowane przez katolików.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *