Kolejna witryna oparta na WordPressie

jaki ptak zjada komary
Świat zwierzę

Jaki ptak zjada komary?

Dla wielu ludzi komary są przekleństwem tego świata. Zadają oni pytanie, po co żyją komary? I nie potrafią znaleźć odpowiedzi. My oczywiście znaleźliśmy… Ale teraz skupmy się na nieco innym, choć pokrewnym wątku. Otóż mamy dobrą wiadomość dla tych, którzy każdego roku z niechęcią myślą o zbliżającym się lecie, właśnie ze względu na owe bzyczące bestie. Mamy sprzymierzeńców wśród ptaków. Okazuje się, że niektóre ze skrzydlatych gatunków potrafią zrobić z przebrzydłych insektów dobry użytek!

Ptaki żywiące się owadami

Latem przylatuje do nas większość gatunków, które mają u nas lęgi. Co je przyciąga? Całkiem znośny klimat oraz owady, których w Polsce nie brakuje. Co istotne, bez nich nie mogą się obejść również te ptaki, które tutaj zimują, ale w czasie karmienia młodych potrzebują owadziego białka, które pozwala rozwinąć się pisklakom i szybko osiągnąć pełnię sił. W jadłospisie nie może oczywiście zabraknąć komarów. Rudzik z rudą twarzyczką czy strzyżyk maskujący się w zakrzewieniu są wbrew pozorom zabójczo skutecznymi myśliwymi. Choć nie stronią także od innego pokarmu, to wiosną i latem polują zawzięcie na owady,  w tym m.in. komary. Pamietajmy jeszcze o innych przyjaznych nam ptakach, to stworzenia wodne, kaczkowate, które chętnie pożywiają komarzymi larwami, które rozwijają się w środowisku wodnym. Gdyby nie ptaki pluskające się w jeziorach czy rzekach – komarów byłoby zdecydowanie więcej.

Jednak za prawdziwego pogromcę komarów uchodzi jerzyk, świetny lotnik, którego wielu ludzi myli z jaskółką. Choć są podobne – ze względu na tryb życia – to jednak nie łączą ich bliskie więzi pokrewieństwa. Pomocne również okazują się jaskółki, jednak to właśnie jerzyki wiodą w tym temacie prym. Praktycznie nie wyrządzają człowiekowi żadnych szkód, a jakie są pożyteczne! W starciu z tymi błyskawicznie fruwającymi ptakami komary nie mają żadnych szans… Rzecz jasna, niektórym uda się umknąć… Ale nie bądźmy już tacy skrupulatni!

Cieszy to, że do budynków, na przykład blokowisk przymocowujemy coraz więcej budek lęgowych zaprojektowanych z myślą właśnie o jerzykach. Wprawdzie, większość czasu spędzają w powietrzu, ale jaja też gdzieś trzeba złożyć, a następnie wychować kolejne pokolenie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *