Skra i Raków rozegrały dwa sparingi

Piłkarze Skry Częstochowa rozegrali w sobotę dwa mecze sparingowe. Przed południem na własnym stadionie podejmowali ekipę MKS-u Myszków. Goście nie okazali się trudnym przeciwnikiem. Skra ten mecz wygrała 4:0. Trener Jakub Dziółka sprawdził kilku młodych zawodników, którzy nie zawiedli. Do siatki gości trafiali Piotr Nocoń w 25 oraz 30 minucie, a także Dominik Marek w 35 minucie. Wynik meczu po podaniu Marka ustalił Chobot w 63 minucie. Drugi sparingowy mecz Skra rozegrała popołudniu z Rakowem Częstochowa. Spotkanie na bocznym boisku stadionu przy ul. Limanowskiego było bardzo wyrównane. Gra była szybka i toczył się głównie w środkowej części boiska, a napastnikom obu ekip rzadko udawało się oddać groźny strzał na bramkę rywala. Do siatki trafił jedynie pomocnik Rakowa Kamil Wojtyra. Zwycięska bramka padła w 23 minucie meczu. Podopieczni Marka Papszuna w sobotę, także grali dwa sparingi. Oprócz popołudniowego meczu ze Skrą, nieco wcześniej w Czechowicach-Dziedzicach zmierzyli się z Podbeskidziem Bielsko – Biała. Mecz zakończył się remisem 2:2. Podbeskidzie w tym spotkaniu prowadziło już 2:0, bramki zdobyli Szymon Lewicki w 24 minucie oraz Damian Chmiel w 74 minucie. I kiedy wydawało się, że zwycięstwo Podbeskidzia jest niezagrożone, czerwono – niebiescy rzucili się do odrabiania strat. Kontaktowego gola w 84 minucie strzelił z rzutu karnego Rafał Figiel a wyrównał w 90 minucie Tomas Petrasek.